#INSTAMIX STYCZEŃ 2018 / ZIMOWA SCENERIA , SYLWESTER W STYLU PIN - UP , PŁASKI BRZUCH I ZGRABNE POŚLADKI NA LATO

Ależ ten czas ucieka, już styczeń za nami! Ale cieszę się bardzo bo coraz bliżej do wiosny i lata - moich ulubionych pór roku. Zapraszam Was dziś na #instamix , zbiór styczniowych przebitek, jak przywitałam nowy rok i co obecnie słychać u mnie. 



Nie potrzebuję jechać do Austrii czy też Włoch, aby zobaczyć śnieg i poczuć zimowy klimat. Zawsze kiedy mam okazję odwiedzam moje ukochane góry i rodzinną miejscowość Koniaków, położoną w Beskidach Śląskich. Tutaj zawsze przyjeżdżam z ogromną radością ale i odjeżdżam ze łzami w oku. W tym roku mieliśmy okazję spędzić kilka cudownych chwil w domu rodzinnym z naszymi bliskimi. Pospacerować, pooglądać i powspominać dzieciństwa czas. Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu, odwiedźcie również Koniaków, myślę że nie będziecie żałować. 


Nowy rok rozpoczęłam z ogromną motywacją i krokiem do przodu. Końcówka roku była dla mnie dość mocno stresującym okresem, wiązało się to głównie z pracą. Spacery i obcowanie z przyrodą to strzał w dziesiątkę. Pozwalający się wyciszyć i pozbierać myśli. Razem z mężem jeśli mamy tylko czas i okazję, staramy się dużo czasu przebywać na dworze. 

Sylwestra udało nam się spędzić razem z moją rodzina. W tym roku wpadliśmy na pomysł, aby urządzić typową domówkę w stylu pin-up. Zabawę uważam za jak najbardziej udaną. Nawet udało nam się "powiedzmy dobrze dobrać stroje" , choć nie było to proste zadanie, ale mieliśmy przy tym wiele zabawy. 



Jeśli chodzi o kosmetyki, to w styczniu odkryłam dość sporo jak na mnie nowości. Pisałam dla was recenzję bardzo fajnego kremu do cery mieszanej marki D'alchemy , oraz serum do cery problematycznej marki Iossi. W poczekalni czekają już kolejne posty, tak więc spodziewajcie się na dniach nowych publikacji. W styczniu również pisałam o sprayach koloryzujących do włosów oraz trikach przed wielkim wyjściem, jeśli jeszcze nie czytałyście serdecznie zapraszam : 




Od stycznia mam postanowienie i jak na razie muszę się pochwalić, że idzie całkiem dobrze. Zmobilizowałam się do większej ilości ćwiczeń partii brzucha, ud i pośladków. Dodatkowo zakupiłam sobie Hula-hop, z którego jestem mega szczęśliwa. Można kręcić a zarazem oglądać np. ulubiony serial. Wraz z ćwiczeniami dalej staram się jeść zdrowo. Unikać pieczywa białego, mleka i nabiału, który źle działa na moją cerę oraz ogólne samopoczucie. Z tego względu, eksperymentów w kuchni ciąg dalszy, poznawanie nowych potraw i smaków budzi we mnie ogromną radość, co najlepsze mój mąż razem ze mną je to co uda mi sie upichcić. Jestem z niego dumna, ponieważ również zaczął ćwiczyć i chce dobrze wyglądać. 


Tęsknota za latem już się u mnie udziela, z czego mogliście zobaczyć na moim koncie. Wrzucam wrześniowe zdjęcia z zeszłego roku z pobytu na Rodos. Wrzucanie ich poprawia mi nastrój i pomaga w codziennej szarości. Brak mi witaminy D.... oby słońce już od dziś wychodziło coraz cześciej, a niebo było tak niebieskie jak poniżej. 



A co u Was ? Jak rozpoczęliście nowy rok ? Macie jakieś swoje postanowienia ? Koniecznie dajcie znać poniżej, z chęcią o tym poczytam. 

Pozdrawiam Kasia :* 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger